| Krwawa niedziela |
|
|
|
|
1 i 2 września 1939r. miasto przygotowywało się do odparcia ataku wojsk niemieckich. Na zachodnich rubieżach miasta walczyła bydgoska 15 dywizja piechoty wielkopolskiej. 3 września 1939r. zaczęły przejeżdżać przez Bydgoszcz z północy na południe cofające się oddziały polskie z Borów Tucholskich. Zostały zaatakowane przez dywersantów niemieckich. Była to próba opanowania Bydgoszczy przez Niemców przed wkroczeniem niemieckich wojsk regularnych. Akcję przygotowała Abwehra przy udziale Gestapo i NSDAP, a wykonawcami byli głównie członkowie Selbstschutzu (Niemcy z Gdańska, Bydgoszczy). Wówczas wojsko i cywile samorzutnie stłumiły niemiecką prowokację. Walkę podjęły oddziały WP, Obrony Narodowej i ochotnicy, m.in. harcerze. Do 5 września straty polskie wynosiły ok. 240 żołnierzy, straty niemieckie ok. 300 osób (zabitych w walce i rozstrzelanych na mocy wyroku sądu). Zapewne mieszkańcy zdawali sobie sprawę, że za kilka dni miasto zostanie zajęte i możliwa jest zemsta Niemców. Mimo tego Straż Obywatelska walczyła z wkraczającymi oddziałami niemieckimi, nawet po opuszczeniu miasta przez Wojsko Polskie. Od 5 do 19 września trwała pacyfikacja miasta w celu uśmierzenia powstania wywołanego przez Polaków-cywilów, którzy z bronią w ręku wystąpili przeciwko oddziałom niemieckim. Niemcy po wkroczeniu do miasta, 9 i 10 września zabili, m.in. w egzekucjach ulicznych, kilka tysięcy Polaków. W październiku i listopadzie 1939r. w Dolinie Śmierci Niemcy rozstrzelali śmietankę bydgoskiej inteligencji i osób parających się działalnością patriotyczną. 11 listopada 1939r. rozstrzelano przedwojennego prezydenta miasta Leona Barciszewskiego. W niemieckiej propagandzie wydarzenia 35 września nazwano krwawą niedzielą (Bromberger Blutsonntag), fałszując ich przebieg (rzekome polskie okrucieństwo) i liczbę ofiar (58 tyś. osób). |
